Nomad

Nomad

Wstałem o świcie, w dolinie potoku unosiła się delikatna mgiełka, była absolutna niezmącona cisza. Jadłem owsiankę i obserwowałem otoczenie, znikał powoli pierwszy chłód, a stopniowo wlewało się w człowieka ciepło nowego dnia. Goryczka herbaty wypełniała...